13.12.2015

Łódzka Rajtuza - czyli wielki ukłon dla kreatywności

O Łódzkiej Rajtuzie słyszałam już jakiś czas temu i od razu pomyślałam, że to rewelacyjny pomysł! Wzory na rajstopach związane z Łodzią to naprawdę bardzo oryginalny design i przy okazji świetna promocja miasta :) Mam okazję być szczęśliwą posiadaczką jednej pary i przyznam, że wykonanie jest na naprawdę wysokim poziomie. Plusem jest też fakt, że można je nosić na dwa sposoby. Dlatego mimo, iż nie mieszkam w samej Łodzi, a w mieście obok, to z pewnością Łódzka Rajtuza będzie mi częściej towarzyszyć :)

Dziś klasycznie - w wymarzonym, rozkloszowanym płaszczu, z którym zdążyliśmy już się zaprzyjaźnić ;)

Enjoy.



















 MORE ON INSTAGRAM ;)



18.11.2015

Total black look? No way!

Pamięta ktoś jeszcze o Dżastalandii? Pewnie słabo skoro nawet ja o niej zapomniałam (i wstyd się do tego przyznać).
Robię podchody - tu niby chcę, za chwilę nie mogę bo nie mam czasu.
W każdym razie ta przestrzeń nadal istnieje - jest moja i jest tu bezpiecznie. Dlatego dziś pojawiam się znowu i znikam... Na jak długo? Who cares?!



 (hair - Nie Zadzieraj z Fryzjerem, lipstick - Golden Rose 108)
























(jacket - mohito, pants - nn, bag - nn, basic - nn, sneakers - nike air max, glasses - sinsay)

17.05.2015

Okiem Letashy

Poznałam ją tu - w blogerskim świecie. Nawet udało Nam się kiedyś spotkać i bardzo ją polubiłam. Pozytywna, skromna, ciepła i szczera - te słowa chyba najlepiej ją określają ;) Żałowałam bardzo, że dzieli Nas kilka dobrych kilometrów bo ciągle Nam było do siebie nie po drodze. Ale czy to oznacza, że już nigdy w życiu miałyśmy się nie spotkać? Jak widać życie ma w zanadrzu kilka asów, które wyciąga z rękawa akurat w takich momentach Naszego życia, w których mogą Nam one bardzo pomóc.
Umówiłyśmy się z Różą na sesję zdjęciową. To było raptem kilka dni temu - typowy spontan. I nawet bym się nie spodziewała jak bardzo taka spontaniczna propozycja wpłynie pozytywnie na moje aktualne samopoczucie, spowodowane kilkoma nieprzyjemnymi sytuacjami jakie spotkały mnie w równie krótkim czasie. Tak! Właśnie tego mi było trzeba - nowej twarzy, nowego rozmówcy i nowego miejsca. Dziękuję!!

A co wyczarowała Róża? Zobaczcie sami ;)